Diesiel BMW

Dyskusje na temat wszystkiego, co ma kółka. Samochody, motory, rowery; sprawy techniczne ;

MężczyznaPostNapisane przez n0rb » 13 lut 2015, 13:14 Re: Diesiel BMW

Panowie po co ta agresja ?

No to jak lać czy nie lać :rozwalkompa:

n0rb
Rozeznany
 
 
Posty: 149
Dołączył: 3 mar 2010, 09:23
Reputacja: 19
Neutralny

MężczyznaPostNapisane przez krisbrumm » 13 lut 2015, 14:06 Re: Diesiel BMW

Alzak napisał(a):Dobrze ze Ty masz pojecie o skladach eko ON kolejny mistrz znawca technologi wszelakich eh jakie to typowo nie Polskie, kolejny spec od wszy.. niczego.

Rozumiem ze sam fakt posiadania duzej zawartosci siarki w oleju 2T nie jest zadnym niepokojacym faktem dla Ciebie ? i to ze oleje przeznaczone do klekotow z filtrami czasteczek stalych maja poziom siarki zredukowany(specyfikacja ACEA C3), poniewaz w silnikach wysokopreznych dopalenie siarki nie jest do konca mozliwe i pozostalosci siarki w spalinach powoli zapychaja uklady filtrow czasteczek stalych.

Rozumiem ze siarka byla dodawana zeby polepszyc wlasciwosci smarne w paliwie i oleju ale z jakiegos powodu zredukowali jej zawartosc.

A i pozostaje problem sadzy rozumiem ze nadmierne jej generowanie ma cudowne dzialanie na zmianna geometrie lopatek w turbawkach ?

I tu kolega ma rację.
Podwyższony poziom siarki ma całą gamę negatywnych skutków na silnik diesla w szczególności w specyfikacji Euro 5 i Euro 6.
Najbardziej oczywistym jest erozyjne działanie na jakiekolwiek gumowe uszczelki (nawet oringi!) w układzie paliwowym- destrukcja gumy syntetycznej w zetknięciu z tlenkami siarki.
Ponadto w wyniku reakcji dyfuzji z węglowodorami (czyli główny składnik spalin - pozostałość po niezupełnym i niecałkowitym spalaniu) tworzą się związki H2S czyli po prostu cuchnący jajami siarkowodór.Szkodliwy dla metali szlachetnych w katalizatorze (wspomniany wcześniej washcoat) oraz po prostu cuchnie.
Związki siarki mają szczególnie ważne znaczenie w odniesieniu do najnowszej generacji aut Euro 6, które z uwagi na jeszcze bardziej surowe normy czystości spalin mają bardziej rozbudowane systemy kontroli spalin.
Związki siarki mają fatalne znaczenie dla LNT - Lean Nox Trap który działa na zasadzie katalizatora trójdrożnego.W strategii kontroli spalin istnieje proces regeneracji LNT z nadmiaru nagromadzonych cząstek SoX - tlenków siarki.Nazywamy tą strategie De-SoX.I jest ona obok strategii De-NoX [(regeneracja od nagromadzonych ('trap" - zatrzymanych) cząstek NoX] kolejny proces w kontroli emisji.
Tlenki siarki w Euro 6 są zatem jeszcze bardziej zabójcze..
Nierozumiem tylko jednej kwestii.
Dlaczego tutaj ludzie chcą czegoś dolewać do oleju napędowego, skoro tyle milionów diesli jeździ po ulicach i odsetek aut w których usterce ulegają podzespoły układu paliwowego przez pierwsze 5 czy nawet 7 lat jest około 1% ??? Przecież one tak się nie psują?
Ja podejrzewam, że dochodzi tu elementy powątpiewania w smarujące właściwości paliwa porównawszy z starej generacji "ropą" - która była tłusta - śmierdziała, i potrafiła trwale zatłuszczać papier czy ubranie.Współczesny olejk napędowy po poplamieniu papieru odparuje zwykle nie zostawiając tłustej plamy.I to pewnie powoduje, że ludzie mówią, że jest "bardziej sucha" Pozostawiam bez komentarzy ocenę właściwości smarnych bazując na wzrokowej ocenie oleju napędowego, ale Fakt jest taki, że współczesne silniki diesla nie są aż takie awaryjne ,żeby robić coś dodatkowo, ażeby je dodatkowo zabezpieczać przed awariami dodając coś do paliwa.
Dobrym przykładem jest rynek współczesnych samochodów ciężarowych.Podobnie jak w samochodach osobowych, od 2001 roku większość samochodów ciężarowych ma system comon rail, który zbudowany jest według takich samych standardów i tolerancji, co w autach osobowych! I te samochody bez napraw w układzie paliwowym typu HPCR pump czy wtryskiwacze przejeżdżają nierzadko po milion kilometrów!!!
Czemu ludzie wierzą myślą, że są mądrzejsi od tych , którzy nad tym pracują???
To chyba ten sam rodzaj ludzi którzy wierzą w pocieranie złotem jęczmienia na oku i okłady z moczu o rzekomo cudownych właściwościach...
Wszyscy patrzą, ale nie wszyscy widzą
Avatar użytkownika
krisbrumm
Stały Bywalec
 
 
Posty: 362
Wiek: 41
Dołączył: 27 wrz 2010, 22:34
Lokalizacja: Birmingham
Reputacja: 75
Poczciwy

MężczyznaPostNapisane przez n0rb » 13 lut 2015, 14:30 Re: Diesiel BMW

Czyli nie lać :mrgreen:

n0rb
Rozeznany
 
 
Posty: 149
Dołączył: 3 mar 2010, 09:23
Reputacja: 19
Neutralny

MężczyznaPostNapisane przez Alzak » 13 lut 2015, 14:39 Re: Re: Diesiel BMW

krisbrumm napisał(a):
Alzak napisał(a):Dobrze ze Ty masz pojecie o skladach eko ON kolejny mistrz znawca technologi wszelakich eh jakie to typowo nie Polskie, kolejny spec od wszy.. niczego.

Rozumiem ze sam fakt posiadania duzej zawartosci siarki w oleju 2T nie jest zadnym niepokojacym faktem dla Ciebie ? i to ze oleje przeznaczone do klekotow z filtrami czasteczek stalych maja poziom siarki zredukowany(specyfikacja ACEA C3), poniewaz w silnikach wysokopreznych dopalenie siarki nie jest do konca mozliwe i pozostalosci siarki w spalinach powoli zapychaja uklady filtrow czasteczek stalych.

Rozumiem ze siarka byla dodawana zeby polepszyc wlasciwosci smarne w paliwie i oleju ale z jakiegos powodu zredukowali jej zawartosc.

A i pozostaje problem sadzy rozumiem ze nadmierne jej generowanie ma cudowne dzialanie na zmianna geometrie lopatek w turbawkach ?

I tu kolega ma rację.
Podwyższony poziom siarki ma całą gamę negatywnych skutków na silnik diesla w szczególności w specyfikacji Euro 5 i Euro 6.
Najbardziej oczywistym jest erozyjne działanie na jakiekolwiek gumowe uszczelki (nawet oringi!) w układzie paliwowym- destrukcja gumy syntetycznej w zetknięciu z tlenkami siarki.
Ponadto w wyniku reakcji dyfuzji z węglowodorami (czyli główny składnik spalin - pozostałość po niezupełnym i niecałkowitym spalaniu) tworzą się związki H2S czyli po prostu cuchnący jajami siarkowodór.Szkodliwy dla metali szlachetnych w katalizatorze (wspomniany wcześniej washcoat) oraz po prostu cuchnie.
Związki siarki mają szczególnie ważne znaczenie w odniesieniu do najnowszej generacji aut Euro 6, które z uwagi na jeszcze bardziej surowe normy czystości spalin mają bardziej rozbudowane systemy kontroli spalin.
Związki siarki mają fatalne znaczenie dla LNT - Lean Nox Trap który działa na zasadzie katalizatora trójdrożnego.W strategii kontroli spalin istnieje proces regeneracji LNT z nadmiaru nagromadzonych cząstek SoX - tlenków siarki.Nazywamy tą strategie De-SoX.I jest ona obok strategii De-NoX [(regeneracja od nagromadzonych ('trap" - zatrzymanych) cząstek NoX] kolejny proces w kontroli emisji.
Tlenki siarki w Euro 6 są zatem jeszcze bardziej zabójcze..
Nierozumiem tylko jednej kwestii.
Dlaczego tutaj ludzie chcą czegoś dolewać do oleju napędowego, skoro tyle milionów diesli jeździ po ulicach i odsetek aut w których usterce ulegają podzespoły układu paliwowego przez pierwsze 5 czy nawet 7 lat jest około 1% ??? Przecież one tak się nie psują?
Ja podejrzewam, że dochodzi tu elementy powątpiewania w smarujące właściwości paliwa porównawszy z starej generacji "ropą" - która była tłusta - śmierdziała, i potrafiła trwale zatłuszczać papier czy ubranie.Współczesny olejk napędowy po poplamieniu papieru odparuje zwykle nie zostawiając tłustej plamy.I to pewnie powoduje, że ludzie mówią, że jest "bardziej sucha" Pozostawiam bez komentarzy ocenę właściwości smarnych bazując na wzrokowej ocenie oleju napędowego, ale Fakt jest taki, że współczesne silniki diesla nie są aż takie awaryjne ,żeby robić coś dodatkowo, ażeby je dodatkowo zabezpieczać przed awariami dodając coś do paliwa.
Dobrym przykładem jest rynek współczesnych samochodów ciężarowych.Podobnie jak w samochodach osobowych, od 2001 roku większość samochodów ciężarowych ma system comon rail, który zbudowany jest według takich samych standardów i tolerancji, co w autach osobowych! I te samochody bez napraw w układzie paliwowym typu HPCR pump czy wtryskiwacze przejeżdżają nierzadko po milion kilometrów!!!
Czemu ludzie wierzą myślą, że są mądrzejsi od tych , którzy nad tym pracują???
To chyba ten sam rodzaj ludzi którzy wierzą w pocieranie złotem jęczmienia na oku i okłady z moczu o rzekomo cudownych właściwościach...

Czasami madrze gadasz ;)

Wiekszosc samochodow do ktorych ludzie leja 2T spelnia pewnie wymogi Euro 4 takze filtrowych wynalazkow jeszcze nie maja poinstalowanych i nie moge sie rozpisac na temat wplywu dzialania takiej mieszanki na DPF/FAP.
Jakikolwiek sarkazm zamieszczony w powyzszym poscie jest calkowicie nieprzypadkowy...

Alzak
Zadomowiony
 
 
Posty: 620
Dołączył: 11 lip 2010, 06:48
Reputacja: 55
Poczciwy

MężczyznaPostNapisane przez Krzysiek2099 » 13 lut 2015, 15:58 Re: Diesiel BMW

Gdyż zazwyczaj diesle z Euro 5 i lepsze nie wytrzymują dłużej niż 200k km? Wszyscy wiedzą, że redukcja spalin emitowanych przez nowe silniki odbija się negatywnie na ich trwałości. Wyjątki? Tylko potwierdzają regułę. Na chwilę obecną nie kupiłbym diesla z normą Euro 5... gdyż nie stać mnie na nowsze auto a te, na które mnie stać, za długo już nie pojeżdżą albo już nie nadają się do użytku. A jeżeli nawet silniczek pojeździ więcej to na 99% inne elementy auta się zwalą.

Krzysiek2099
Rozeznany
 
 
Posty: 151
Dołączył: 2 cze 2013, 23:02
Reputacja: 12
Neutralny

MężczyznaPostNapisane przez Alzak » 13 lut 2015, 16:18 Re: Re: Diesiel BMW

Krzysiek2099 napisał(a):Gdyż zazwyczaj diesle z Euro 5 i lepsze nie wytrzymują dłużej niż 200k km? Wszyscy wiedzą, że redukcja spalin emitowanych przez nowe silniki odbija się negatywnie na ich trwałości. Wyjątki? Tylko potwierdzają regułę. Na chwilę obecną nie kupiłbym diesla z normą Euro 5... gdyż nie stać mnie na nowsze auto a te, na które mnie stać, za długo już nie pojeżdżą albo już nie nadają się do użytku. A jeżeli nawet silniczek pojeździ więcej to na 99% inne elementy auta się zwalą.

Ja wychodze z zalozenia ze jak dbasz tak masz, wiem ze nie wiesz co robil poprzedni wlasciciel z autem ale to nie zwalnia z tego zeby troche o samochod zadbac.

Ile razy widzisz ludzikow co czekaja az cos sie do konca calkowicie rozwali zamiast wymienic czesc jak sie pojawia delikatne oznaki zuzycia a jak sobie poczekaja to sie okazuje ze zepsulo sie jeszcze 5 innych czesci przez to czekanie.

Albo wymiana czesci no i oczywiscie jak najtaniej i pozniej gadanie ze zamienniki nie wytrzymuja tak samo dlugo jak orginalne.
Jakikolwiek sarkazm zamieszczony w powyzszym poscie jest calkowicie nieprzypadkowy...

Alzak
Zadomowiony
 
 
Posty: 620
Dołączył: 11 lip 2010, 06:48
Reputacja: 55
Poczciwy

MężczyznaPostNapisane przez Thomas » 13 lut 2015, 22:19 Re: Diesiel BMW

Ciekawy jestem w takim razie opini kolegow na temat "tunningu" diesla.
Kolega ktory pisze mapy do samochod, twierdzi ze wszystkie mapy w samochodach sa uniwersalne na konkretny kontynent. Jednak bywaja roznice miedzy jakoscia paliw pomiedzy krajami i moj kolega twierdzi ze potrafi dopiescic tak mape, zeby silnik chodzil "lepiej" mniej palil i zyskal na mocy.
Po zaslepieniu zaworu EGR i wycieciu DPF potrafi znaczaco podniesc moc twierdzac ze nie wplynie to na zywotnosc silnika.
Ten sam kolega nie jest zwolenkiem zylowania na maxa i stwierdzenia ze"no smoke no poke" wiec rasuje silnik do granic w ktorym mieszanka wypala sie prawidlowo bez wzrostu dymienia.

Pytam bo za rok konczy mi sie gwarancja i bede mogl cos zadzialac :-)
...
Avatar użytkownika
Thomas
Zaangażowany
 
 
Posty: 1370
Wiek: 38
Dołączył: 2 wrz 2006, 19:42
Lokalizacja: Hill Top, W brom
Reputacja: 67
Poczciwy

MężczyznaPostNapisane przez AdamBoltryk » 13 lut 2015, 23:50 Re: Diesiel BMW

Thomas napisał(a):(...)
Po zaslepieniu zaworu EGR i wycieciu DPF potrafi znaczaco podniesc moc (...)

... oraz cene ubezpieczenia. Wszędzie jest pytanie, czy samochód przechodził jakiekolwiek przeróbki. A jak się pytają to na pewno nie po to, żeby obniżyć ubezpieczenie...

Pozdrawiam

AdamBoltryk
Wtajemniczony
 
 
Posty: 2527
Dołączył: 6 gru 2008, 12:19
Reputacja: 183
SzanowanySzanowany

MężczyznaPostNapisane przez krisbrumm » 14 lut 2015, 00:03 Re: Diesiel BMW

Na pewno są pewne wady wynikające z stosowania systemów kontroli emisji spalin w dieslach.I zgodzę się , że na pewno odbija się to na zużyciu paliwa czy osiągach.
Problem jest w tym, że o tyle o ile nie ma wymogów homologacyjnych przy produkcji nowych aut dotyczących spalania paliwa czy osiągów, to są (i to bardzo wyśrubowane) normy emisji spalin.I do tego na dodatek cała masa innych pobocznych zapisów homologacyjnych jak chociażby konieczność instalowania systemu który będzie kontrolował emisję spalin w całym okresie eksploatacji, generował odpowiedni kod błędu, klasyfikował ten kod pod względem wpływu na emisję spalin, aplikował strategię kontroli systemu bezpośredniej (wykrywanie zwarcia lub otwartego obwodu w czujnikach, aktuatorach) jak i pośredniej (plausability check strategy), dodatkowo system musi być odporny na próby usunięcia kodu błędu poprzez interfejs (aby zignorować przez użytkownika fakt usterki wpływającą na emisję spalin) i dozwolić aby system sam zgasił kontrolkę po np. 3- krotnym potwierdeniu iż dany komponent prawidłowo pracuje, i.... setki innych wymogów też.
Z punktu widzenia producenta pojazdów przepisy homologacyjne mają katastrofalny wpływ na koszt produkcji samochodu.Producenci zakładają zawory EGR , filtry DPF, Turbosprężarki VGT i inne NOz trap-y nie po to, zeby ukrócić moc czy utruć życie właścicielom, tylko dlatego że MUSZĄ TO WYKONAĆ ABY SPRZEDAĆ SAMOCHÓD!
Producent doskonale zdaje sobie sprawę z faktu iż urządzenia do kontroli spalin mają wpływ na osiągi i zużycie paliwa, ale niestety nie mają wyjścia.I dlatego też starają się zoptymalizować system kontroli spalin tak, aby moc, zużycie paliwa i żywotność silnika nie ucierpiały zbytnio.
To jest koszt jaki trzeba ponieść i nie ma przeproś.To nie oni wymyślają przepisy homologacyjne.To politycy z Genewy mają takie pomysły.
I tu jest cały szkopuł.
Za ilość Co2 wytworzoną ręką ludzką i wprowadzoną do atmosfery w ok. 55% odpowiada przemysł,potem w 16% samoloty (tak!) a motoryzacja dopiero w 8% ! I tu jest największa bzdura, bo w Genewie nie obkładają ścisłymi przepisami homologacyjnymi fabryki czy producentów samolotów, tylko motoryzację!
Pewnie dlatego, że motoryzacja nie należy do tak zamożnych i wpływowych ludzi, co przemysł i producenci samolotów. Oczywiście rozchodzi się o pieniądze i dlatego uważam, że uderzanie ścisłymi normami emisji spalin w samochody jest nie fair, bo z drugiej strony pozwalają dewastować środowisko w inny sposób.
Osiągi też są dyskusyjną sprawą, b ma to wpływ na choćby bezpieczeństwo, które jest priorytetem w obecnej chwili.A ponadto producenci samochodów i tak uważają, ze auta produkowane obecnie są z generacji na generację coraz bardziej wydajne co wpływa na ich osiagi.Są bardziej aerodynamiczne i lżejsze.Uważają, że silniki z generacji na generację są coraz bardziej dopracowane pod kątem charakterystyki.
Tak więc ten argument jest jakby nieco nieścisły.
Wszyscy patrzą, ale nie wszyscy widzą
Avatar użytkownika
krisbrumm
Stały Bywalec
 
 
Posty: 362
Wiek: 41
Dołączył: 27 wrz 2010, 22:34
Lokalizacja: Birmingham
Reputacja: 75
Poczciwy

MężczyznaPostNapisane przez Alzak » 14 lut 2015, 08:40 Re: Re: Diesiel BMW

AdamBoltryk napisał(a):
Thomas napisał(a):(...)
Po zaslepieniu zaworu EGR i wycieciu DPF potrafi znaczaco podniesc moc (...)

... oraz cene ubezpieczenia. Wszędzie jest pytanie, czy samochód przechodził jakiekolwiek przeróbki. A jak się pytają to na pewno nie po to, żeby obniżyć ubezpieczenie...

Pozdrawiam

Zdziwilbys sie o ile cena ubezpieczenia sie zmnienia zglaszajac mody i uzywajac brookera ktory specjalizuje sie w modyfikowanych samochodach.

Ja osobiscie uzywam brookera Adrian Flux i cena jaka zaplacilem byla smieszna w porownaniu do "normalnej" polisy w ubezpieczalni nie specjalizujacej sie w modyfikowanych samochodach.
Jakikolwiek sarkazm zamieszczony w powyzszym poscie jest calkowicie nieprzypadkowy...

Alzak
Zadomowiony
 
 
Posty: 620
Dołączył: 11 lip 2010, 06:48
Reputacja: 55
Poczciwy

MężczyznaPostNapisane przez krisbrumm » 14 lut 2015, 10:05 Re: Diesiel BMW

Ubezpieczalnie robią "prawdziwe" pieniądze na polisach aut w których jest modyfikacja.
Znają rzeczywistość i wiedzą, że rzadko które auto jest tip-top takie jak z fabryki i używają tego do do robienia pieniędzy.
Przy zawieraniu umów windują cenę składki jeżeli deklarujesz jakąś modyfikację - w porównaniu do składki auta bez modyfikacji nawet o pareset funtów na rok.
W przypadku jak zataisz że masz nieseryjne auto, wszystko jest fajnie dopóki nie masz wypadku.Wówczas, jeżeli czują ze popłyną na claimie, to zlecają ekspertyzę aby wykazać niezgodność stanu samochodu z tym zadeklarowanym przy zawieraniu umowy i wówczas możesz się pożegnać z jakimkolwiek ubezpieczeniem.To się nazywa unauthorized modification.
wszystko zależy ile moga stracić na wypłacie ubezpieczenia względem tego ile przez cały okres umowy "zostawiłeś" u nich pieniądze.czyli ile na tobie zarabiają.Jeżeli claim dotyczy uszczerbku na zdrowiu w wyniku wypadku i pachnie to na parę tysięcy funtów wypłacone kierowcy to zlecają ekspertyzę auta i wówczas węszą żeby tylko znaleźć modyfikację.Często są to tak oczywiste i widoczne elementy jak nieoryginalne alufelgi albo hak holowniczy.Mojemu szefowi który miał wypadek w jego Volvo, wysłali ECU silnika aby sprawdzić czy nie był chipowany bo auto karoseryjnie było w 100% oryginalne i nie za bardzo mieli co znaleźć.Podejrzewali bo auto miało szkodę całkowitą , wypadek zdarzył sie na na krótkiej uliczce i podejrzewali modyfikację bo nie dowierzali, ze auto może na tak krótkim odcinku drogi tak szybko się rozpędzić aby było poważnie skasowane.Jedyne co można zakombinować aby uniknąć takich scenariuszy to chip nie będący zamontowany na stałe- czyli tzw. piggyback box - moduł podłączany pomiędzy wiązkę a np. pompę wtryskową.W momencie kolizji trzeba szybko wyjąć ten moduł i popodłączać wszystko tak jak było seryjnie.O ile nie jesteś zbroczony we krwi albo Twoja żona potrzebuje pomocy.I oczywiście o ile auto sprawcy/ofiary która bierze udział w kolizji nie zacznie cie nagrywać jak zaraz po wypadku zaczniesz coś kombinować pod maską.
Wszyscy patrzą, ale nie wszyscy widzą
Avatar użytkownika
krisbrumm
Stały Bywalec
 
 
Posty: 362
Wiek: 41
Dołączył: 27 wrz 2010, 22:34
Lokalizacja: Birmingham
Reputacja: 75
Poczciwy

MężczyznaPostNapisane przez Alzak » 14 lut 2015, 10:21 Re: Re: Diesiel BMW

krisbrumm napisał(a):Ubezpieczalnie robią "prawdziwe" pieniądze na polisach aut w których jest modyfikacja.
Znają rzeczywistość i wiedzą, że rzadko które auto jest tip-top takie jak z fabryki i używają tego do do robienia pieniędzy.
Przy zawieraniu umów windują cenę składki jeżeli deklarujesz jakąś modyfikację - w porównaniu do składki auta bez modyfikacji nawet o pareset funtów na rok.
W przypadku jak zataisz że masz nieseryjne auto, wszystko jest fajnie dopóki nie masz wypadku.Wówczas, jeżeli czują ze popłyną na claimie, to zlecają ekspertyzę aby wykazać niezgodność stanu samochodu z tym zadeklarowanym przy zawieraniu umowy i wówczas możesz się pożegnać z jakimkolwiek ubezpieczeniem.To się nazywa unauthorized modification.
wszystko zależy ile moga stracić na wypłacie ubezpieczenia względem tego ile przez cały okres umowy "zostawiłeś" u nich pieniądze.czyli ile na tobie zarabiają.Jeżeli claim dotyczy uszczerbku na zdrowiu w wyniku wypadku i pachnie to na parę tysięcy funtów wypłacone kierowcy to zlecają ekspertyzę auta i wówczas węszą żeby tylko znaleźć modyfikację.Często są to tak oczywiste i widoczne elementy jak nieoryginalne alufelgi albo hak holowniczy.Mojemu szefowi który miał wypadek w jego Volvo, wysłali ECU silnika aby sprawdzić czy nie był chipowany bo auto karoseryjnie było w 100% oryginalne i nie za bardzo mieli co znaleźć.Podejrzewali bo auto miało szkodę całkowitą , wypadek zdarzył sie na na krótkiej uliczce i podejrzewali modyfikację bo nie dowierzali, ze auto może na tak krótkim odcinku drogi tak szybko się rozpędzić aby było poważnie skasowane.Jedyne co można zakombinować aby uniknąć takich scenariuszy to chip nie będący zamontowany na stałe- czyli tzw. piggyback box - moduł podłączany pomiędzy wiązkę a np. pompę wtryskową.W momencie kolizji trzeba szybko wyjąć ten moduł i popodłączać wszystko tak jak było seryjnie.O ile nie jesteś zbroczony we krwi albo Twoja żona potrzebuje pomocy.I oczywiście o ile auto sprawcy/ofiary która bierze udział w kolizji nie zacznie cie nagrywać jak zaraz po wypadku zaczniesz coś kombinować pod maską.

Albo poprostu bez zadnego kombinowania poszukac ubezpieczalni/brookera ktory zna sie na modyfikowanych autach i ubezpieczyc auto z modami o spac spokojnie ... To naprawde nie jest takie drogie jak sie ludzia wydaje, owszem normalne ubezpieczalnie zdzieraja kase za mody ale wyspecjalizowane podchodza do tego troche inaczej.

A i jeszcze jedno 3rd party masz zawsze nawet jak masz nie zgloszone mody to w razie wypadku jedyne co moze zrobic ubezpieczalnia to odmowic wyplaty Tobie jako sprawcy wypadku a poszkodowanemu musza zawsze wyplacic... Ot takie prawo.

Czesto zdarza sie tak ze jak sa nie zgloszone mody to pozwalaja doplacic roznice wszystko zalezy czy modyfikacja miala wplyw na przyczyne wypadku.

Dosc duzo ludzi nie zdaje sobie takze sprawy co jest uwazane za modyfikacje od orginalnej specyfikacji samochodu bo niektore ubezpieczalnie klasyfikuja opcje dodatkowe dodane u dealera jako modyfikacje i takim sposobem na przyklad orginalny pakiet stylizacyjny auta jest modyfikacja albo nawet orginalne felgi ale o rozmiar wieksze niz byly w normalnej specyfikacji auta sa juz modyfikacja, instalacja LPG, hak holowniczy a nawet inny rozmiar opon (indeks predkosci, szerokosc, wysokosc) jest klasyfikowany jako modyfikacja.
Jakikolwiek sarkazm zamieszczony w powyzszym poscie jest calkowicie nieprzypadkowy...

Alzak
Zadomowiony
 
 
Posty: 620
Dołączył: 11 lip 2010, 06:48
Reputacja: 55
Poczciwy

MężczyznaPostNapisane przez AdamBoltryk » 14 lut 2015, 22:18 Re: Diesiel BMW

Wydaje mi sie, że bardziej tu chodzi o mentalność kierowcy.
Modował sobie samochód = lubi szybką jazdę = jeździ bardziej niebezpiecznie = stanowi większe zagrożenia = zwiększona szansa na wypadek = większe prawdopodobieństwo konieczności wypaty odszkodowania.

Pozdrawiam

AdamBoltryk
Wtajemniczony
 
 
Posty: 2527
Dołączył: 6 gru 2008, 12:19
Reputacja: 183
SzanowanySzanowany

MężczyznaPostNapisane przez Alzak » 15 lut 2015, 09:59 Re: Re: Diesiel BMW

AdamBoltryk napisał(a):Wydaje mi sie, że bardziej tu chodzi o mentalność kierowcy.
Modował sobie samochód = lubi szybką jazdę = jeździ bardziej niebezpiecznie = stanowi większe zagrożenia = zwiększona szansa na wypadek = większe prawdopodobieństwo konieczności wypaty odszkodowania.

Pozdrawiam

Albo moduje samochod i auto jest dla niego czyms wiecej niz pojazdem do dostania sie z A do B, i dba o ten samochod zeby nic sie z nim nie stalo...

Podobne wytlumaczenie dostalem od mojego brookera po tym jak sie zapytalem czemu ubezpieczenie na samochod z modami jest tansze (w moim przypadku) niz na samochod bez modow, powiedzial ze zaleznie od samochodu i rodzaju modyfikacji specjalistyczne ubezpieczalnie podchodza do tego jak ktos przeznacza jakas tam sume na mody to pokazuje to ze dba o ten samochod co jednoczesnie obniza grupe ryzyka tego kierowcy.

Nie mowie to o super saxo z bodykitami wartymi £500...
Jakikolwiek sarkazm zamieszczony w powyzszym poscie jest calkowicie nieprzypadkowy...

Alzak
Zadomowiony
 
 
Posty: 620
Dołączył: 11 lip 2010, 06:48
Reputacja: 55
Poczciwy

MężczyznaPostNapisane przez n0rb » 15 lut 2015, 14:56 Re: Diesiel BMW

krisbrumm napisał(a):Są bardziej aerodynamiczne i lżejsze


Co do aerodynamiki to się zgadzam a co do wagi to już nie.
Współczesne auto są dużo cięższe np. Golf Mk1 820kg(w zależności od wersji) Golf Mk7 1250kg (w zależności od wersji)

Alzak napisał(a):Dosc duzo ludzi nie zdaje sobie takze sprawy co jest uwazane za modyfikacje od orginalnej specyfikacji samochodu


Kilka dni temu w BBC Radio 2 Jeremy Vine show Był wywiad z księdzem który miał naklejki na aucie, coś w tslymu "Bóg jest wielki" itp... Jego ubezpieczyciel odmówił wypłaty pieniędzy(claims) bo auto było modyfikowane i on tego wcześniej nie zgłosił.
http://www.bbc.co.uk/news/uk-wales-sout ... s-31064998

n0rb
Rozeznany
 
 
Posty: 149
Dołączył: 3 mar 2010, 09:23
Reputacja: 19
Neutralny

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do MOTORYZACJA

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników