czy to juz norma ze polscy mechanicy to oszusci?!

Dyskusje na temat wszystkiego, co ma kółka. Samochody, motory, rowery; sprawy techniczne ;

MężczyznaPostNapisane przez VA » 20 lip 2010, 23:40 Re: czy to juz norma ze polscy mechanicy to oszusci?!

No tak! Autorka tematu nadal nie wyjaśniła nam co robiła, na co MOT nie przeszło i nawet nie wiemy jaki to był pojazd i jak stary i o jakiego mechanika chodzi.
VA
Avatar użytkownika
VA
Zaangażowany
 
 
Posty: 1150
Dołączył: 26 sie 2006, 12:49
Lokalizacja: Birmingham
Reputacja: 112
SzanowanySzanowany

MężczyznaPostNapisane przez KoNiK » 24 lip 2010, 21:38 Re: czy to juz norma ze polscy mechanicy to oszusci?!

Nie wszyscy polscy mechanicy to oszuści, jest kilku całkiem uczciwych :) Jesli masz jakiś problem z samochodem wyślij mi PW (prywatną wiadomość) i spróbujemy to rozwiązać. Mieszkam w Wolverhampton.
Avatar użytkownika
KoNiK
Początkujący
 
 
Posty: 24
Dołączył: 27 mar 2010, 18:45
Lokalizacja: Toruń/Wolverhampton
Reputacja: 2
Neutralny

Witam. Zaczynalem swoje przygody z naprawami aut na wyspach 6 lat temu. Klientow mialem oczywiscie roznych narodowasci. Na dzien dzisiejszy pozostalo tylko kilku polakow i tych co to ich wiekszosc zachodnich nacji nie lubi no moze za wyjatkiem osob o lewicowych zapatrywaniach. Odfiltrowalem cwaniakow. Przepraszam i prosze sie nie obrazac bo przecierz nie kazdy sie u mnie naprawial i nie wszyscy jak widac sa tacy sami. Ludzie nie narzekajcie na mechanikow, bo to co Wam odpowiada, dla mechanika juz nie koniecznie. Dobrze naprawia w autoryzowanym servisie danej marki a tanio pod strzecha. Tak wiec dobrze i tanio nie zawsze idzie w parze. Nagminnie sa stosowane proby naciagania na naprawy za free " bo panie a przed naprawa u pana tych hamulcow to mi jeszcze nawiew dzialal a teraz nie dmucha". Pamietajcie ze mechanik to tez polak i nasza narodowa metalnosc zna. Podkreslam nie wszyscy sa tacy sami, wiec bez urazy.
Pozdrawiam i milego dnia zycze
wszystkim szczesliwym posiadaczom czterech kolek
oraz tym co ich nie maja
Mercedes Benz Specialist (commercial) ;-)

makaron9999
Przyczajony
 
 
Posty: 1
Dołączył: 8 lis 2009, 17:32
Lokalizacja: wednesbury
Reputacja: 0
Neutralny

Z naprawami (praktycznie wszystkiego) jest tak samo:

Szybko + Dobrze =/= Tanio
Tanio + Szybko =/= Dobrze
Dobrze + Tanio =/= Szybko

Pozdrawiam

AdamBoltryk
Wtajemniczony
 
 
Posty: 2527
Dołączył: 6 gru 2008, 12:19
Reputacja: 183
SzanowanySzanowany

A co to znaczy dobrze w ogóle??? Pojęcie względne.
Branża napraw samochodów bez względu na narodowość mechaników nie cieszy się dobrą reputacją.
Z prostej przyczyny.
Jeżeli znasz się na samochodzie, masz warunki (garaż?) i narzedzia, to sam sobie naprawisz.
Jeżeli nie, to jesteś skazany na to by wierzyć co ci wmawia ten, u którego zostawiłeś auto.
Właścicielami warsztatów nie są miłośnicy motoryzacji tylko ludzie którzy wykorzystują fakt iż inni się nie znają i łykną wszystko.Za co trzeba sowicie zapłacić.
Wszyscy patrzą, ale nie wszyscy widzą
Avatar użytkownika
krisbrumm
Stały Bywalec
 
 
Posty: 362
Wiek: 41
Dołączył: 27 wrz 2010, 22:34
Lokalizacja: Birmingham
Reputacja: 75
Poczciwy

krisbrummm Jeśli masz na myśli warsztat u sąsiada w garażu, to się zgodzę. Poważne warsztaty muszą wydać kolosalne pieniądze na sprzęt diagnostyczny. I za to się w nich płaci...

Minęły czasy gdy do naprawy samochodu wystarczał młotek, kombinerki, kawał drutu i klucze 10ka i 13ka... A zapłon się ustawiało "na oko", czy ucho a zbieżność na sznurek...

Niestety w wielu przypadkach mechanicy dostając pierwszorzędny sprzęt diagnostyczny AUTOMATYCZNIE wyłączają myślenie. I wtedy jest problem...

Pozdrawiam

PS. 5 lat temu kumpel w Polsce rozszerzając działalność warsztatu napraw zbudował sobie stacje diagnostyczną. Pokazywał mi rachunki za sprzęt, pozwolenia, kursy, świadectwa, homologacje... Masakra.

AdamBoltryk
Wtajemniczony
 
 
Posty: 2527
Dołączył: 6 gru 2008, 12:19
Reputacja: 183
SzanowanySzanowany

AdamBoltryk napisał(a):krisbrummm Jeśli masz na myśli warsztat u sąsiada w garażu, to się zgodzę. Poważne warsztaty muszą wydać kolosalne pieniądze na sprzęt diagnostyczny. I za to się w nich płaci...

Minęły czasy gdy do naprawy samochodu wystarczał młotek, kombinerki, kawał drutu i klucze 10ka i 13ka... A zapłon się ustawiało "na oko", czy ucho a zbieżność na sznurek...

Niestety w wielu przypadkach mechanicy dostając pierwszorzędny sprzęt diagnostyczny AUTOMATYCZNIE wyłączają myślenie. I wtedy jest problem...

Pozdrawiam

PS. 5 lat temu kumpel w Polsce rozszerzając działalność warsztatu napraw zbudował sobie stacje diagnostyczną. Pokazywał mi rachunki za sprzęt, pozwolenia, kursy, świadectwa, homologacje... Masakra.

Zgodzę się aczkolwiek opierasz swój wywód wyłącznie o diagnostykę - i to zwykle elementów elektrycznych.
ja napisałem w sposób ogólny mając na myśli naprawianie we własnym zakresie.
Nie wszystko jednak samemu można sobie naprawić. Pomimo chęci , wiedzy i umiejętności, nie ma się w zasięgu specjalnych narzędzi.
Wtedy jeździmy do mechanika, wulkanizatora, blacharza czy innego usługodawcy.
pisząc:
"Niestety w wielu przypadkach mechanicy dostając pierwszorzędny sprzęt diagnostyczny AUTOMATYCZNIE wyłączają myślenie. I wtedy jest problem..."
masz na myśli tych mechaników, którzy najzwyczajniej się pomylili (z wielu względów - najczęściej z powodu tego iż zgadują i zakładają, a nie sprawdzają, wiedzą lepiej , nie wiedzą jak działa system i dorabiają ideologię do danego systemu bo według nich "to wszystko to samo..." lub po prostu im się nie chce).
Dyskutowany wątek tutaj, na forum, myślę że odnosi się do warsztatów które celowo wprowadzają właściciela samochodu w błąd, manipulują czasem jaki spędzili a za jaki naliczają klienta, manipulują częściami jakie wymienili - czyli słowem - oszustów.
I chyba to jest meritum tego posta - oszuści, a niekoniecznie nierzetelni mechanicy.
wracając jeszcze do twojego wątku o sprzęcie diagnostycznym i myśleniu - Sprzęt diagnostyczny to NARZĘDZIE takie jak każde inne.Ostatecznie decyzję podejmuje człowiek.
Samo zczytanie kodów błędów nie powie ci co jest zepsute.
Z własnego doświadczenia wiem, że 90% mechaników widząc błąd w którym nawet zdawkowo wspomniany w swojej definicji jest np. zawór EGR - pierwsze co powie - to:"że zawór EGR padł",
tymczasem kod błędu faktycznie odnosi się do zmniejszonej recyrkulacji spalin (niższej niż to wynika z wewnętrznych algorytmów w ECM), a gdzie za zmniejszoną recyrkulacją spalin faktycznie odpowiedzialny jest np. niewielki wyciek powietrza doładowanie przez niedokładnie poprzednio założony wąż do intercoolera!!!
Tacy to jeszcze pal sześć.
Chociaż jak wspomniałem jest ich 90%
Myślę, że autorowi postu chodziło o zwykłych krętaczy i oszustów - też jest ich całe zastępy!
Wszyscy patrzą, ale nie wszyscy widzą
Avatar użytkownika
krisbrumm
Stały Bywalec
 
 
Posty: 362
Wiek: 41
Dołączył: 27 wrz 2010, 22:34
Lokalizacja: Birmingham
Reputacja: 75
Poczciwy

Krętacze i oszuści - jak w kazdej branży :) choćby lekarzy/znachorów. Nigdy nie wiesz na kogo trafisz.
A co do tych mechaników wyłączających myślenie to miałem na mysli takich którzy w 100% opierają się na na urządzeniach bo (z reguły) nic - poza podpięciem wtyczki i uruchomieniem programu - nie potrafią.
Pamiętam miałem problem z nierówną praca silnika w mojej starej foce. Podpięcie pod kompa w serwisie Forda nie wykazało żadnych problemów. Dopiero jak mechanik starej daty (ten sam, w serwisie) wypiął kompa i sprawdził silnik na krótko, okazało się że cewka do wymiany :)

Podstawowa wiedza z zakresu mechaniki jest bardzo przydatna coby nie dać się zrobić w bambuko. Nawet jeśli (pomimo posiadanej wiedzy) nie potrafi się samemu naprawić.

Pozdrawiam

AdamBoltryk
Wtajemniczony
 
 
Posty: 2527
Dołączył: 6 gru 2008, 12:19
Reputacja: 183
SzanowanySzanowany

MężczyznaPostNapisane przez TroyaN » 22 lut 2016, 09:01 Re: czy to juz norma ze polscy mechanicy to oszusci?!

To jest wrecz niesamowite jak potraficie wywolac "gownoburze" za nic.

Temat w stylu zesr....em sie i odpowiedzi:
- No bo pewnie cos zjadles
- Jakiego papieru uzywasz
- Jakies problemy z trawieniem?


Od pierwszego postu dalej nie wiadomo nic. Nie wiadomo jaki warsztat, jaka usluga, co wyszlo na MOCIE. Nie wiecie nic ale jak zwykle polemika jest przednia.

Temat to typowy troll. Zadnej informacji, ktora komukolwiek by pomogla. Piszecie takie madrze rzeczy ze trzeba zaczac zbierac to w ksiazke.
Nie obrazcie sie ale podsumuje was

1. Nie kazdy mechanik to zlodziej (uprzedzam nie jestem mechanikiem). Kazdy probuje jakos zarobic. Jedni maja taka stawke godzinowa inni inna. Dlaczego jezdzicie do mechanikow jesli nie potraficie czegos sami zrobic? Bo wiedza jak to zrobic, maja potrzebne narzedzia itp. To wszystko kosztuje. Proponuje kazdemu z was policzyc ile kosztuje wynajecie warsztatu, ubezpieczenie go, kupienie sprzetu, wynagrodzenie mechanika itp. Pamietajcie rowniez ze auta sie zmieniaja a sprzet zuzywa wiec nie jest to jednorazowy wydatek. Kazdy robiac biznes plan zaklada ze po jakims czasie inwestycja sie zwroci i zacznie przynosic zyski.
2. Nie macie zielonego pojecia (tak jak i ja zreszta) o calej sytuacji. Ktos naprawil a potem na MOCIE wyszlo ze to jest jednak nie to. Ale czy aby napewno? Zajmuje sie podobna branza (sprzedaz aut) i mam niepisana umowe z pewnym warsztatem na naprawy aut klientow (po lepszych cenach) i niejednokrotnie mialem sytuacje gdzie ktos naprawial jedno, na mocie wychodzilo cos co brzmialo bardzo podobnie i nagle lament. Nawet nie wiecie jak bardzo ludzie myla nazwy czesci wiec i tak moglo sie stac w tym przypadku.

Tak wiec nie siejcie zametu bo nikt z nas nie zna tematu do konca. Osoba ktora zalozyla temat w magiczny sposob zniknela. Dlaczego? Moze jednak wyszlo ze to cos innego? Bez zadnych konkretow nie osadzajcie, nie piszcie glupot o tym ze czasy kiedy naprawialo sie starego malucha kluczem 10 i 13 odeszly w niepamiec bo bez podstawowej wiedzy to i malucha byscie nie rozlozyli. Nikt z was rowniez nie jest alfa i omega dlatego trzeba placic za to czego sie nie umie i nie sa to tylko naprawy samochodow. Jak wam sie telewizor zepsuje to tez niesiecie do fachowca, myslicie ze on robi to charytatywnie? A moze czlowiek ktory wam komputer sklada to robi to z dobrego serca?

PS dla waszej wiadomosci i to tak na przyszlosc warsztaty nie zarabiaja az tak bardzo na roboczogodzinach co na czesciach. Nawet nie wiecie ile kosztuje dana czesc jesli bierze ja warszat z poteznymi znizkami :) Dla zachety powiem wam ze komplet sprzegla do pewnego bardzo lubianego tu auta to 24 funty.

Pozdrawiam :)
Avatar użytkownika
TroyaN
Raczkujący
 
 
Posty: 84
Dołączył: 2 maja 2014, 11:26
Reputacja: 4
Neutralny

TroyaN Daj se na luz... Podejrzewam, że rzeczone auto autorki tematu dawno zeżarła rdza, od 2010 chyba miała prawo...
A skoro ktoś odgrzebał starocia, to się trochę nad nim porozwodzimy.. w końcu to forum dyskusyjne...

Pozdrawiam

AdamBoltryk
Wtajemniczony
 
 
Posty: 2527
Dołączył: 6 gru 2008, 12:19
Reputacja: 183
SzanowanySzanowany

MężczyznaPostNapisane przez devil » 28 mar 2016, 14:28 Re: czy to juz norma ze polscy mechanicy to oszusci?!

Mi się wydaje, że to jest trochę tak, iż polscy mechanicy podejmują się napraw wszystkiego co dostaną do roboty, podczas gdy podobne angielskie małe zakłady zajmują się tylko wymianą klocków i oleju. Nie bawią się w naprawę uszkodzonego silnika diesla bo to można zrobić dobrze tylko w specjalistycznym zakładzie, a tam się dość słabo opłaca. Do tego większość klientów to Polacy, którzy kupują zwykle samochody dość mocno uszkodzone bo łudzą się, że ktoś im sprzeda tanio dobre auto.

devil
Początkujący
 
 
Posty: 32
Dołączył: 7 lip 2008, 15:55
Reputacja: 0
Neutralny

MężczyznaPostNapisane przez xxxx » 28 mar 2016, 19:27 Re: czy to juz norma ze polscy mechanicy to oszusci?!

Devil bez przesady wymianą klocków hamulcowych i oleju (w większości aut) może zająć się każdy facet, który ma chociaż trochę chęci, do takich napraw nie trzeba być mechanikiem.

xxxx
Zadomowiony
 
 
Posty: 704
Dołączył: 19 cze 2010, 19:01
Lokalizacja: Polska
Reputacja: 107
SzanowanySzanowany

MężczyznaPostNapisane przez devil » 28 mar 2016, 20:18 Re: czy to juz norma ze polscy mechanicy to oszusci?!

xxxx napisał(a):Devil bez przesady wymianą klocków hamulcowych i oleju (w większości aut) może zająć się każdy facet, który ma chociaż trochę chęci, do takich napraw nie trzeba być mechanikiem.



trochę podkoloryzowałem. Ale faktycznie tak jest. W większości zakładów specjalnie nie robią większych robót bo lepiej zgarniać kasę za proste rzeczy.

devil
Początkujący
 
 
Posty: 32
Dołączył: 7 lip 2008, 15:55
Reputacja: 0
Neutralny

MężczyznaPostNapisane przez xxxx » 29 mar 2016, 10:31 Re: czy to juz norma ze polscy mechanicy to oszusci?!

Po prostu bardzo często mechanicy (raczej nazwał bym tych ludzi wymieniaczami części) nie mają odpowiedniej wiedzy i nie rozdzielam tego na Polaków i Anglików. Nie chce mi się opisywać sytuacji z moim autem, ale w skrócie oddałem auto do jednego z garaży w Birmingham "wymieniacz części" niby wszystko naprawił części 150+200 robocizna (części kupowałem sam) po miesiącu identyczne objawy. Zacząłem czytać fora i doszedłem do tego co się dzieje z moim autem po prostu facet wymienił nie to co trzeba.

Inna sytuacja w sklepie z częściami spotkałem polskiego mechanika to były moje początki w Anglii jeździłem wtedy Nissanem Almerą i pękł mi w niej częściowo łańcuch rozrządu nie urwał się, ale uszkodził pompę oleju. Zasada jest taka, że łańcuch wymienia się ze wszystkimi kołami zębatymi (jeśli wymieni się sam łańcuch to on się rozciągnie w bardzo,krótkim czasie) i problem był taki, że do mojego modelu na rynku zamienników był dostępny zestaw bez jednego z kół zębatych, które można było kupić tylko w serwisie i kosztowało 400 funtów (auto było warte 800) radziłem się kolegi co zrobić z tym fantem zrobić na co wspomniany wyżej mechanik wtrącił się w rozmowę, zapytał mnie czy to auto klienta bo jeśli tak to on wymienił by tylko łańcuch.

Wiele rzeczy potrafię naprawić sam ale bardzo chętnie oddawał bym auto rzetelnemu i uczciwemu mechanikowi, który to zrobi za mnie. Bo nie mam ochoty robić tego na podjeździe przed domem gdzie mam słabe warunki. To, że się w pewnym stopniu znam na mechanice jest moim przekleństwem bo widzę, że ktoś źle zrobił swoją prace źle, a czasem lepiej być nieświadomym. Aktualnie mam mechanika Hindusa z Walsall zrobił dwie naprawy w aucie mojej kobiety i jest to zrobione tak jak książka pisze nie były to jakieś wymagające naprawy bo wymiana sprężyn w zawieszeniu, a za drugim razem tarczy i klocków hamulcowych, ale są tacy specjaliści, którzy nawet tego nie potrafią zrobić dobrze. Mam nadziej, że w razie jakiś poważnych napraw też będzie trzymał poziom.

xxxx
Zadomowiony
 
 
Posty: 704
Dołączył: 19 cze 2010, 19:01
Lokalizacja: Polska
Reputacja: 107
SzanowanySzanowany

Mechanicy, mechanicy.... znajźcie mi zegarmistrza, który potrafi z zegarkiem zrobić coś więcej niż wymienić baterię :) Na przykład dorobić ośkę do wskazówki...

AdamBoltryk
Wtajemniczony
 
 
Posty: 2527
Dołączył: 6 gru 2008, 12:19
Reputacja: 183
SzanowanySzanowany

Poprzednia stronaNastępna strona

  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Ostatni post
Powrót do MOTORYZACJA

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników